15-latek jechał do dziewczyny skradzioną matce toyotą. Zatrzymali go rawscy policjanci

Rawscy policjanci na trasie S8 zatrzymali 15–latka, kierującego skradzionym matce samochodem wartym 130 tys. zł. Chłopak jechał z Gostynia do dziewczyny w Warszawie. Teraz o jego losie zdecyduje sąd rodzinny.
Tuż przed południem 15 stycznia dyżurny rawskiej komendy otrzymał informację od dyżurnego komendy w Gostyniu (województwo wielkopolskie), że trasą S8 na wysokości Rawy Mazowieckiej może poruszać się skradziony samochód toyota rav 4.
Jak wynikało z wskazań gps, samochód za kilka minut powinien wjechać na teren działania rawskiej komendy.
Dyżurny natychmiast polecił patrolom pojechać na trasę S8 i zatrzymać skradziony samochód.
Toyotą miał poruszać się 15-letni syn właścicielki.
O godzinie 12:30 policjanci drogówki zatrzymali toyotę.
15-latek przejechał ponad 250 kilometrów. Jak tłumaczył, jechał by spotkać się z dziewczyną. Nieodpowiedzialny „uciekinier” uważał nic takiego się nie wydarzyło, ponieważ nie uszkodził samochodu.
Chłopak został przewieziony do komendy, gdzie został przesłuchany, natomiast samochód warty ponad 130 tysięcy złotych został zabezpieczony na policyjnym parkingu.
Teraz nieletni sprawca stanie przed sądem rodzinnym i odpowie za kradzież samochodu oraz kierowanie pojazdem mechanicznym bez uprawnień.