Święci związani z Rawą. Nie tylko św. Stanisław Papczyńki

Żaden święty nie urodził się wprawdzie w Rawie (więc wszystko jeszcze przed nami), ale za to w biografiach kilku osób z kręgu wyniesionych na ołtarze Kościoła występują w mniejszym lub większym stopniu rawskie akcenty.
W największym stopniu jako związanego z Rawą można określić świętego Stanisława Papczyńskiego, założyciela Zgromadzenia Księży Marianów. Urodził się w 1631 r. we wsi Podegrodzie na Sądecczyźnie. W Rawie przez dwa lata studiował filozofię w kolegium jezuickim przy „dużym kościele”.
Warto przypomnieć, że w 2016 r. na tydzień udało nam się wypożyczyć do Muzeum Ziemi Rawskiej unikatowy starodruk „Orator Crucifixus” (Ukrzyżowany Mówca) autorstwa świętego. Rozmawiałem wówczas w Górze Kalwarii, skąd wypożyczaliśmy to dzieło, z księdzem Wojciechem Skórą jednym z postulatorów procesu beatyfikacyjnego przyszłego świętego. Pamiętam, że ksiądz Wojciech podkreślał ważną rolę jaką spełniły dwa lata spędzone w Rawie na drodze jego formacji intelektualnej.
Na pewno święty Stanisław Papczyński to ten święty, który nie tylko najdłużej był związany z Rawą, ale też lata tu spędzone miały ważne znaczenie dla jego przyszłej kariery duchownej.
I to w zasadzie byłoby na tyle…. Innych świętych trzeba ze świecą szukać.
Wprawdzie się ich znajdzie, ale związki te będą w dużej mierze symboliczne. Z pewnością trzeba tu wspomnieć o świętym Maksymilianie Maria Kolbe. W przypadku tego świętego to bardziej losy rodziny Franciszka Gajowniczka – świadka świętości franciszkańskiego męczennika – splotły się z naszym miastem. Po tym jak Gajowniczek przeżył piekło Auschwitz, w którym swoje życie oddał za niego św. Maksymilian, to właśnie w Rawie odnalazł Franciszek swoją żonę. Na cmentarzu w Rawie spoczywają z kolei jego synowie. Obaj niestety zginęli w styczniu 1945 r. w czasie bombardowania miasta przez Armię Czerwoną, jeden miał 18 drugi 15 lat. Niemniej w dniach 19-20 września 1939 r. Maksymilian Kolbe osobiście przebywał w Rawie. W nocy 19 września na postój w mieście zatrzymał się tu transport z franciszkanami z Niepokalanowa udający się na do miejsca ich pierwszego internowania w niemieckim obozie we wsi Gębice w Lubuskiem. Znajdował się wśród nich również przyszły święty, który wraz z towarzyszami spędził noc w kościele ojców Pasjonistów. Przynajmniej dobę spędził więc w naszym mieście i ten święty – męczennik Kościoła Katolickiego.

W czasie II wojny światowej w rawskim klasztorze ojców Pasjonistów posługiwał Sługa Boży o. Bernard Kryszkiewicz, którego proces beatyfikacyjny jest już na zaawansowanych etapie.
W Rawie przebywał też święty in spe – czyli przyszły święty, na co wiele wskazuje, mianowicie Sługa Boży kardynał Stefan Wyszyński. Prymas Tysiąclecia odwiedził Rawę w 1957 r., niedługo po tym jak został zwolniony przez komunistyczną władzę z internowania. W czerwcu tego roku w Warszawie zaplanowana była uroczysta beatyfikacja, czyli wyniesienie na ołtarze księdza kardynała jako błogosławionego. Już wiadomo, że ze względu na epidemię uroczystość ta została odłożona w czasie.
W czasie II wojny światowej proboszczem „dużego kościoła” w Rawie był ksiądz Wacław Zienkowski. Uchodził za człowieka skromnego i pobożnego, pomagał ludziom w czasie wojny. W lipcu 1940 r. został aresztowany. Zmarł 5 sierpnia 1940 r. w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen. Obecny proboszcz i dziekan rawski ks. Bogumił Karp czyni starania o wszczęcie procesu beatyfikacyjnego swojego poprzednika jako męczennika czasów wojny.
Marcin Broniarczyk
dyr. Muzeum Ziemi Rawskiej
Zdjęcie główne: Wizyta prymasa Stefana Wyszyńskiego w Rawie, 1957 r., zbiory MZR.
