Najmłodszy kandydat do Parlamentu Europejskiego pochodzi z Sadkowic. Uczył się w rawskim LO

Tomasz Bartosiak ma 22 lata i jest najmłodszym kandydatem do Parlamentu Europejskiego. Pochodzi z Sadkowic, uczył się w rawskim LO. Skąd jego zainteresowanie polityką?
Kiedy zaczął się pan interesować polityką? Czy był jakiś punkt zwrotny w pana życiu?
Od dziecka moją pasją była historia i już wtedy postanowiłem, że zrobię wszystko, aby nigdy więcej Rosja czy Niemcy nie zajęły naszych ziem. Stąd też naturalnie przyszło do mnie zainteresowanie polityką. Zawsze z chęcią razem z tatą śledziłem informacje ze świata globalnej i polskiej polityki. Wtedy to była dziecięca fantazja, dzisiaj to realny cel.
W ubiegłym roku był pan zaangażowany w kampanię wyborczą kandydata na prezydenta Warszawy. Dlaczego nie rozpoczął pan od wyborów samorządowych w gminie Sadkowice?
Miałem plany startu w wyborach do rady naszego powiatu, jednak po długich i intensywnych przemyśleniach stwierdziłem, że bardziej do rozwoju naszego regionu mogę się przyczynić startując w wyborach do Europarlamentu. Następnie odbędą się wybory do Sejmu, które stawiam sobie za główny cel. Chcę, aby wreszcie powiat rawski miał takiego człowieka w polskim Sejmie, który będzie pracował dla wszystkich, nie tylko dla siebie. Wierzę, że to się uda.
Młodzi ludzie praktycznie nie interesują się życiem społeczno-politycznym, a przynajmniej nie widać tego zbytnio na terenie powiatu rawskiego. Jak zachęciłby pan swoich rówieśników i osoby młodsze do większej aktywności?
Młodzi ludzi nie interesują się polityką, ponieważ z każdej strony są do tego zniechęcani. Nie bez powodu. Niełatwo jest wejść do polityki nowym twarzom, ponieważ “starzy wyjadacze” wolą zastąpić siebie swoimi kuzynami, synami czy inną rodziną. Nie zachęca się również do brania udziału w wyborach, co powinno być najważniejszym elementem demokracji.
Z mojej strony zachęta może być tylko jedna. Jesteśmy pierwszym pokoleniem po komunie i postkomunie, które może nareszcie coś w tym kraju zmienić.
Porozumienie okrągłostołowe powoli odchodzi z tego świata i mimo tego, że mają swoich ludzi, którzy ich zastępują, to już tak łatwo z nami nie wygrają. My też rośniemy w siłę, środowiska patriotów i wolnościowców jednoczą się. Dlatego jeśli ktoś choć trochę czuje miłość do Polski, powinien po prostu wybrać się na wybory.