Nowy dyrektor rawskiej „Jedynki” o swoim pomyśle na szkołę

Jarosław Wasiak od 1 września jest dyrektorem Szkoły Podstawowej nr 1 im. Tadeusza Kościuszki w Rawie Mazowieckiej. Jakie stawia sobie cele na najbliższy rok?
KochamRawe.pl: Proszę przybliżyć naszym czytelnikom w jaki sposób został pan dyrektorem Szkoły Podstawowej nr 1 w Rawie Mazowieckiej?
Jarosław Wasiak: Stanowisko dyrektora Szkoły Podstawowej nr 1 zostało mi powierzone na najbliższy rok. Nie brałem udziału w konkursie, jaki odbył się wiosną. Organ prowadzący po braku rozstrzygnięcia konkursowego zaproponował mi pełnienie tej funkcji do 31 sierpnia przyszłego roku. Motywującym do przyjęcia propozycji była bez wątpienia niemal jednogłośnie pozytywna opinia rady pedagogicznej. Teraz mam czas do wiosny przyszłego roku, by przygotować się do konkursu a przede wszystkim podjąć decyzję, czy będę chciał pełnić tę funkcje dłużej.
Będzie miał pan czas, aby łączyć pracę na stanowisku dyrektora szkoły i trenera MLUKS Rawa, którego zawodnicy odnoszą duże sukcesy?
Klub lekkoatletyczny, którego jestem założycielem, od początku istnienia był nierozerwalnie związany ze Szkołą Podstawową nr 1. Myślę, że współpraca klub -szkoła tylko zyska. Będzie to z korzyścią dla obydwu podmiotów. Klub funkcjonuje bardzo sprawnie i jest w nim wszystko poukładane zarówno od strony szkoleniowo-organizacyjnej jak i finansowej. Sądzę, że bez względu na pełnione stanowisko powinniśmy umiejętnie godząc obowiązki, znajdować czas dla swoich pasji. To zawsze pomaga w nabraniu dystansu do wymagań wobec siebie i pracowników. Wszak praca służy życiu a nie życie pracy. Bez wątpienia jestem w stanie pogodzić funkcję dyrektora szkoły i prowadzenie zawodników. Do pomocy mam młodych trenerów a kolejni się kształcą.
Czy pod pana kierunkiem SP1 nabierze bardziej sportowego charakteru?
Podstawowym zadaniem szkoły jest przygotowanie młodych ludzi do funkcjonowania w społeczeństwie. Sport oczywiście jest w tym bardzo pomocny i będę sprzyjał wszelkim inicjatywom, które umożliwią udział uczniom w rywalizacji sportowej. Do realizacji czeka kilka projektów. Niektóre ruszą już jesienią.
Jakie wyzwania stoją przed panem na nowym stanowisku? Jakie oczekiwania pokłada w panu organ prowadzący? Jakie nadzieje grono pedagogiczne? I jakie cele sam pan sobie stawia?
Wyzwaniem jest samo pełnienie funkcji dyrektora w najstarszej palcówce oświatowej naszego miasta. To piękna szkoła z bogatą tradycją. Ukończyłem tę szkołę, pracuję w niej od 25 lat. Tutaj pracowali też moi rodzice. Tata pełnił funkcję wicedyrektora. To wszystko jest dodatkowym zobowiązaniem i wyzwaniem.
Myślę, że oczekiwania organu prowadzącego i grona pedagogicznego są zbieżne – sprawne zarządzanie placówką i skuteczne rozwiązywanie bieżących problemów. Szkoła była do tej pory bardzo dobrze zarządzana przez panią dyrektor Katarzynę Urbańską, pozwala to na spokojne wprowadzanie zmian a zmiany zawsze są potrzebne. Dają impuls do rozwoju i stwarzają nowe możliwości. Myślę, że szerzej o kierunkach rozwoju szkoły będziemy mogli porozmawiać za rok.
REKLAMA